2014/11/23

Bloggers 4 Christmas

Ładnebebe wraz ze sklepem Mamissima zaprosili nas do świątecznego projektu Bloggers 4 Christmas. Jest to projekt w którym 24 mamy blogerki wybierają  po jednym świątecznym prezencie dla dziecka, testują, a następnie swój wybór prezentują na blogu. Dodatkowo Mamissima organizuje tego dnia promocję na wybrany produkt. Prawda, że bardzo fajna akcja? :)

W ramach Mamissima 4 Christmas wybrałam matę edukacyjną SkipHop - Mega Mata Alfabet. Moim zdaniem prezent idealny dla kilkumiesięcznego dziecka, które potrzebuje sporo bezpiecznej przestrzeni do zabawy, leżenia na brzuszku, pleckach, czy do nauki turlania. Mata jest na tyle duża, że spokojnie można bawić się razem z dzieckiem, a do tego dobrze izoluje od podłogi, choć niestety nie amortyzuje uderzeń. Świetnie również pierze się w pralce (już kilka razy zdążyłam sprawdzić :)) i błyskawicznie suszy. Do tego jest lekka, łatwo się składa, a także bez problemu możemy ją ze sobą zabrać na wyjazd.

My jesteśmy zadowoleni, ale jak podoba się naszej Alicji? Jak na prawie czteromiesięcznego malucha wykazuje spore zainteresowanie. :) Uwagę przykuwają kolorowe literki alfabetu i zwierzęta, ale przede wszystkim takie cudeńka jak szeleszczące ucho słonia, czy jabłko-lusterko. Wszystko to można przecież macać, ściskać, oglądać i ślinić bez przerwy. :) Pochwalimy się także, że na macie dosłownie kilka dni temu Ala wykonała już swój pierwszy, samodzielny obrót z plecków na brzuszek, z czego jesteśmy bardzo dumni! :D

Pamiętajcie, że dzisiaj mata, jak i wybrane produkty marki SkipHop są dla Was w promocyjnej cenie na stronie Mamissima.


2014/11/11

Razem

Uwielbiamy spędzać czas razem. Tak po prostu, razem we trójkę, jak rodzina. Ten spacer był wyjątowo udany. Piękny bukowy las, w porywach nawet słońce i stosunkowo chłodne powietrze, które pozwoliło, nam mieszczuchom, dobrze się dotlenić. Alicja też była zadowolona, aż do momentu w którym zaczęła terroryzować nas swoim płaczem, aby po chwili zastygnąć i zasnąć na rękach. Całe szczęscie, na dalszą częśc spaceru mieliśmy wózek.

Kombinezon w czaderskie gwiazdki, z dopinanymi bucikami, znajdziecie w sklepie Malutkich Świat. Alicja ma na sobie rozmiar 6-9 miesięcy. Może trochę z zapasem, ale w końcu zima dopiero przed nami, a Ala choć dopiero ma trzy miesiące to już jakiś czas temu przekroczyła wagę 7 kg i wyrosła z większości ciuszków na 3-6 miesięcy. :)


2014/11/07

Błyskawiczny daktylowo-sezamowy deser wegański

Całkiem niedawno odkryłam ten deser i jestem absolutnie zachwycona. Po pierwsze robi się go banalnie prosto, po drugie smakuje obłędnie, po trzecie jest idealny dla mojej diety matki karmiącej, po czwarte jest wegański. To daktylowo-sezamowe cudo jest maksymalnie słodkie co sprawia, że zaspokaja potrzebę zjedzenia czegoś słodkiego na dłużej. Niestety ma dużą wadę, a mianowicie pomimo małej porcji jest dosyć kaloryczne. :)

Potrzebne składniki:
  • 16 suszonych daktyli
  • 6 łyżek pasty sezamowej tahini
  • ziarenka z 1/2 granatu
  • 2 łyżeczki wiórek kokosowych

Daktyle zalewamy ciepłą wodą i odstawiamy na kilka minut, tak aby zmiękły. Odlewamy wodę, dodajemy pastę sezamową tahini i blendujemy na gładką masę i... uwaga, główny składnik deseru już gotowy! :) Teraz tylko przekładamy do naczyń w których chcemy serwować deser, na wierzch dajemy ziarenka granatu i wstawiamy do lodówki na minimum kwadrans. Przed podaniem posypujemy wiórkami kokosowymi. Można przyozdobić listkami melisy lub mięty.

2014/10/31

Halloween

Nigdy wcześniej nie przywiązywaliśmy większej uwagi do Halloween, w tym roku jednak spontanicznie zrobiliśmy wyjątek. Kilka dni temu wracając ze spaceru kupiłam tą małą dynię z zamiarem zrobienia z niej rozgrzewającego kremu na obiad, a ostatecznie zamiast wylądować na stole, to wylądowała jako nowa atrakcja dla naszej córeczki. : )

2014/10/28

Spacery

Coś mi się wydaje, że to chyba ostatni post w tym roku w rozpiętej, jesiennej kurtce. :) Piękna, złota, słoneczna jesień zniknęła, a pojawiły się przymrozki i nieprzyjemne chłody. Staramy się spacerować jak najdłużej i jak najczęściej, ale przy nieciekawej pogodzie nie zawsze się nam to udaje. Zwłaszcza, że po zmianie czasu jeszcze szybciej robi się ciemno. Dzisiejszy dzień minął mi tak szybko, że nie zdążyłam wyjść na spacer, a już zrobiło się ciemno... Chyba czas najwyższy zamienić popołudniowe spacery na te przedpołudniowe. :)