Poznaj blogera, Wywiady

Poznaj blogera #5 Kasia Rutkowiak, autorka bloga MY FULL HOUSE

12 stycznia 2016

Czas na kolejny post z cyklu Poznaj blogera, tym razem Live Snap Blog gości Kasię Rutkowiak, autorkę bloga MY FULL HOUSE. Założę się, że wiele Was zna już ten blog, choćby z Instagrama, a kto jeszcze nie zna, to pewnie z ogromną przyjemnością pozna i zostanie tam na dłużej. W końcu to blog pełen cudownych  skandynawskich inspiracji.

Kasia Rutkowiak My Full House

Autorka bloga, Kasia Rutkowiak. my-full-house.com


Kasiu, o czym jest Twój blog i do kogo go kierujesz?

My Full House to blog wnętrzarsko-lifestylowy, pokazujący kadry z naszego życia i naszych wnętrz, a także całkiem sporą dawkę inspiracji w urządzaniu domów i mieszkań w lekkim, nordyckim stylu. Raz na jakiś czas można tam też znaleźć proste i sprawdzone przepisy na smakołyki dla całej rodziny.

my full house

my-full-house.com

Blog skierowany jest głównie do czytelników zainteresowanych szeroko pojętym stylem skandynawskim, poszukujących sprawdzonych marek czy sklepów, produktów do domu, dla dzieci, czy dla nas samych – kosmetyków, dodatków, gadżetów umilających życie.

Z jednej strony chcę przybliżyć czytelnikom skandynawskie trendy, pokazać ikony wzornictwa, podpowiedzieć proste triki na to jak zaadaptować własne (nie rzadko wcale nie idealne) wnętrza do lekkiego stylu New Nordic, a z drugiej zależy mi na tym, aby wizyta na blogu była dla nich krótką chwilą przyjemności.

Kasia My Full House

my-full-house.com

 

Jak długo blogujesz, jak to się wszystko zaczęło i dlaczego blog nazywa się MY FULL HOUSE?

Blog zaczęłam pisać w Danii, krótko po tym jak na świecie pojawiła się moja najmłodsza córka – Klara, czyli ponad 4 lata temu. Chciałam aby rodzina w Polsce wiedziała na bieżąco co się u nas dzieje. To miał być taki mój “odkryty pamiętnik”.
Musiałam nazwać codzienność w domu, gdzie mieszkała rodzina z trójką dzieci, nianią, regularnie odwiedzającą dwójką przyrodniego rodzeństwa i dwoma psami, tak więc tytuł wydawał się dość oczywisty ;)

Przez głowę mi wtedy nie przeszło, że z czasem mój blog będzie czytać wiele tysięcy ludzi!

Kasia My Full House

my-full-house.com

 

Przez 11 lat mieszkałaś w Danii, tam też urodziłaś trójkę swoich dzieci. Zdradzisz coś więcej o tej części życia i o tym jak to doświadczenie wpłynęło na formę bloga?

Tak, miałam wielkie szczęście spędzić wiele lat na pięknym skrawku ziemi na Bałtyku, w bardzo szczególnym i niezmiernie różniącym się od Polski kraju. Obie decyzje – ta o wyjeździe, jak i ta o powrocie – podyktowane zostały względami czysto osobistymi, z czego ta druga była niewątpliwie dużo trudniejsza, ale żadnej z nich przez moment nie żałowałam.

A jak to wpłynęło na bloga? Po pierwsze – jak już mówiłam – mieszkanie z dala od rodzinnego domu było bezpośrednim powodem rozpoczęcia przygody z blogowaniem.
W miarę upływy czasu pokochałam tamten (bynajmniej nie idealny) kraj, przesiąkłam jego stylem, zrozumiałam co leży u podstawy “duńskiej filozofii życia”, złapałam “wnętrzarskiego bakcyla”.

Teraz – przeszczepianie tego stylu i tej filozofii na polski grunt – jest po części formą okazywania mojej miłości do Danii i Skandynawii.

Taka miłość na odległość :)

Kasia My Full House

my-full-house.com

 

Blog nie jest obfity w zdjęcia z Twoim wizerunkiem, czy mimo to zdarza się, że ludzie Cię rozpoznają, zaczepiają, zagadują o bloga?

Tak, na blogu w zasadzie nie ma moich zdjęć – głównie dlatego, że ciężko być fotografem i modelką w jednej osobie, a i charakter bloga nie zobowiązuje do tego, abym się na nim osobiście pokazywała.
Z drugiej strony, jestem obecna w każdym swoim zdjęciu, które pokazuje jak patrzę na świat, przedmioty, a czasem także to jak widzę moje dzieci.

O bloga zagadują mnie czasem zupełnie nieznani mi “znajomi znajomych”, którzy – jak się okazuje – pilnie śledzą to co się u mnie dzieje.

Raz zdarzyła mi się sytuacja, że rozpoznała mnie i zaczepiła nieznajoma kobieta w… Katowickim IKEA. Poznała mnie “po dzieciach”, po tym , że kilka razy zwróciłam się do nich po imieniu – Olaf, Helenka i Klara :)

Kasia My Full House

my-full-house.com

 

Jak Twoi najbliżsi reagują na to że blogujesz i jakie masz granice prywatności przy blogowaniu? 

Moi najbliżsi dawno temu zaakceptowali tę część mojej pracy. Mój partner jest dla mnie wsparciem i skarbnicą dobrych rad w chwilach kiedy ich potrzebuję. To dla mnie bardzo ważne.

Jeśli chodzi o prywatność to jest to temat rzeka.

Osobiście wierzę w autentyczność i szczerość, ale od niej bywa czasem niebezpiecznie blisko do ekshibicjonizmu.
Jakiś czas temu, gdy  przechodziłam duże życiowe zawirowanie, postawiłam wszystko właśnie na szczerość wobec moich czytelników i mimo, że to było dla mnie bardzo trudne, wciąż uważam że postąpiłam słusznie. Moje osobiste wyznanie spowodowało lawinę bardzo miłych i podnoszących na duchu wiadomości, za które byłam i jestem bardzo wdzięczna. Paradoksalnie, dało mi też siłę do tego, aby odgonić myśli o pożegnaniu się z blogosferą.

Kasia My Full House

my-full-house.com

 

W jakiej części Polski można Cię spotkać?

Mieszkamy w Warszawie.

Kasia My Full House

my-full-house.com

 

Jak wiele czasu pochłania Ci prowadzenie MY FULL HOUSE? Ktoś pomaga, czy może wszystko robisz sama? 

My Full House to moje “czwarte dziecko”, jednak w jego przypadku jestem samotną matką ;) Od samego początku prowadzę blog sama. Planuję wpisy, robię i obrabiam zdjęcia, piszę posty w dwóch językach. Jakby tego było mało, od roku równolegle prowadzę konto na Instagramie i śmiało mogę powiedzieć, że wszystko to zabiera tyle czasu co dodatkowy etat.

Kasia My Full House

my-full-house.com

 

Blogujesz spontanicznie, czy według konkretnego planu? 

Ja sama jestem dość spontaniczna i taki jest też w dużej mierze mój blog.
Oczywiście, współpraca z różnymi markami nakłada pewien “reżim” planowania,
ale ponieważ rozważnie dobieram sobie partnerów do współpracy, mam możliwość
układania wpisów w sposób który najbardziej mi odpowiada. Ta niezależność jest dla mnie absolutnym warunkiem do pracy.

Kasia My Full House

my-full-house.com

 

Jak powstają pomysły na posty i co Cię inspiruje?

Poza skandynawskim wzornictwem najbardziej inspiruje mnie codzienność. Radość z zakupu bukietu kwiatów albo filiżanka dobrej kawy w pochmurny dzień. Chandra. Euforia. Bezsilność. Miłość. Po prostu życie.

Kasia My Full House

my-full-house.com

 

Którą część blogowania lubisz najbardziej?

Wszystko co związane jest z fotografią.

Kasia My Full House

my-full-house.com

 

Czy blogowanie ma jakieś wady?

Jest czaso- i energochłonne.

Kasia My Full House

my-full-house.com

 

Planujesz kiedyś przestać blogować?

Mam zbyt bogaty życiorys aby cokolwiek planować na “kiedyś’ :))

Kasia My Full House

my-full-house.com

 

Ulubione skandynawskie blogi?

Jest ich cała masa – na czele z http://stylizimoblog.com i http://elisabethheier.no aż po
moją ostatnią fascynację – blog spoza Skandynawii jednak zupełnie wpisujący się w moją estetykę http://www.maegabriel.com

Kasia My Full House

my-full-house.com

 

Rada dla tych, którzy chcą rozpocząć blogowanie?

Szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie “co mogę dać innym oprócz tysięcy godzin mojego czasu?”.

Kasia My Full House

my-full-house.com

Kasia My Full House

my-full-house.com

You Might Also Like

  • Bardzo fajnie, że mogłam poznać Kasię bliżej. Tym bardziej, że jestem Jej „fanką” imstagramową ☺️ Pozdrawiam!

    • Ogromnie się cieszę :) Pozdrawiam!

    • Kasia My Full House

      I ja bardzo się cieszę :)

  • Bardzo fajny pomysł i świetny wywiad. Miło poznać blogerów od innej strony. Pozdrawiam serdecznie :)